Przewodnik po ciekawostkach i tradycjach polskiego Bożego Narodzenia.
Przewodnik po polskich tradycjach bożonarodzeniowych - od 12 potraw wigilijnych po najciekawsze lokalne zwyczaje.
Culture • Practical Tips • 9 min. czytania
To ten moment w roku! Czas radości, świątecznej atmosfery i bycia razem. Choć część zwyczajów wygląda podobnie w różnych krajach, każde państwo - a często nawet każdy region - ma swoje tradycje bożonarodzeniowe. Pewnie już wiesz (zwłaszcza jeśli czytasz nasz blog), że Polacy są mistrzami i wielkimi fanami TRADYCJI. Dlatego opowiemy Ci o kilku ciekawych zwyczajach i świątecznych „dziwactwach” z Polski.
Timing

I od razu pierwsza niespodzianka - dla Polaków najważniejszym dniem świąt nie jest 25 grudnia, tylko 24 grudnia, czyli Wigilia! To słowo pochodzi od łacińskiego czasownika vigilare, „czekać”, i nawiązuje do religijnego oczekiwania na narodziny Jezusa. To właśnie wtedy skupia się całe świętowanie. Wiele osób pracuje tego dnia krócej, a wieczorem rodziny spotykają się, by rozpocząć… maraton jedzenia. Powszechnie uważa się, że nikt nie powinien spędzać świąt sam, więc często przy tej okazji pojawiają się dawno niewidziane ciocie i wujkowie. A oni na pewno zadadzą kilka niezręcznych pytań…
Tree, empty spot, hay and wafer
Zanim jednak zacznie się świętowanie, trzeba dopiąć kilka rzeczy. Po pierwsze choinka - tradycyjnie ubiera się ją właśnie tego dnia, w Wigilię, i robi to cała rodzina. Tyle tradycji - dziś większość rodzin stroi choinkę wcześniej, mniej więcej tydzień przed świętami.

Gdy dom lśni i jest już przystrojony, czas przygotować się do Wigilii. W Polsce raczej nie ma zwyczaju zakładania świątecznych swetrów. Jeśli spędzisz Wigilię z polską rodziną, wybierz elegancki strój. Są też zasady nakrycia stołu. Przede wszystkim zostawia się jedno wolne miejsce dla niespodziewanego gościa, który może zapukać do drzwi. W głębszym znaczeniu to także miejsce dla bliskich, których już z nami nie ma, ale tego dnia czujemy z nimi szczególną więź. Pod obrusem powinno znaleźć się też trochę siana. Dlaczego? Na pamiątkę tego, że Jezus przyszedł na świat w stajni, na sianie.

Kiedy wszystko jest gotowe, wszyscy czekają na znak, że można zaczynać. Jaki znak? To moment, gdy dzieci siadają w oknach i z nosami przy szybie wypatrują jej - pierwszej gwiazdki na niebie. Przypomina ona gwiazdę, która poprowadziła Trzech Króli do Betlejem.

I jeszcze jedno - zanim zaczniemy jeść, dzielimy się opłatkiem. To cienki, przaśny wafel. Każdy dostaje swój kawałek i dzieli się z innymi, składając życzenia, przytulając się i całując. Na wsi istnieje nawet zwyczaj dzielenia się opłatkiem ze zwierzętami, bo wierzy się, że tej nocy potrafią mówić! Dopiero wtedy zaczyna się wieczerza.
Opłatek.
12 potraw na polskiej Wigilii
W polską Wigilię są rzeczy, których nie wypada jeść, i takie, które po prostu muszą pojawić się na stole. Zacznijmy od zakazów (to akurat proste): tego dnia nie je się mięsa (za to w kolejne dni świąt zwykle go nie brakuje!). A co trzeba zjeść? Tradycja mówi o 12 potrawach wigilijnych. Warto spróbować każdej, choćby po trochu. Skąd liczba 12? Ma symbolizować dostatek, 12 apostołów albo 12 miesięcy w roku. Wybierz wersję, która najbardziej ci pasuje. Zestaw dań różni się w zależności od regionu. Najczęściej przygotowuje się je tylko raz w roku, właśnie na tę okazję. Oto kilka najpopularniejszych przykładów:
- groch/fasola z miodem - groch lub fasola z miodem, zwykle jedzone z chałką - słodką chałką w stylu żydowskim
- kapusta z grochem i kapusta z grzybami - kapusta z grochem oraz kapusta z suszonymi, leśnymi grzybami
- śledzie - śledzie w różnych wersjach (najczęściej w oleju albo w śmietanie z cebulą)
- karp po żydowsku - karp w stylu żydowskim, na słodko; tradycyjne danie polskich Żydów, które z czasem weszło do wigilijnego kanonu
- pierogi z kapustą i grzybami - pierogi z kapustą i leśnymi grzybami
Pierogi z kapustą i leśnymi grzybami.
- barszcz z uszkami - czerwony barszcz, czyli zupa z buraków, podawana z uszkami - małymi pierożkami w kształcie uszek, najczęściej z farszem z leśnych grzybów. Barszcz robi się na bazie fermentowanego płynu z buraków, osolonej wody, ziół i przypraw. Taki płyn nazywa się zakwas. Można go pić na surowo - uchodzi za bardzo zdrowy.
Zupa buraczana z małymi pierożkami.
- grzybowa - zupa z suszonych leśnych grzybów, zwykle podawana z cienkim, kwadratowym makaronem
- karp - smażony karp, podawany z ziemniakami lub pieczywem. W niektórych domach pojawiają się też inne ryby, często pstrąg albo dorsz
- kompot z suszu - kompot z suszonych owoców, napój o wyraźnie słodkim, lekko dymnym smaku
Kompot z suszu - kompot z suszonych owoców. АннаМариа, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons
- kutia/makowiec/piernik/sernik - na koniec zawsze jest coś słodkiego. To, co trafia na stół, zwykle zależy od regionu, z którego pochodzi Twoja rodzina. Może to być kutia - tradycyjna potrawa o dawnych, wschodnioeuropejskich korzeniach. Robi się ją z gotowanej pszenicy i maku, z rodzynkami i migdałami. Przygotowuje się ją wyłącznie na Boże Narodzenie. Albo makowiec - drożdżowe ciasto z makiem: gotowanym, mielonym (zwykle trzy razy) i z dodatkami. Piernik - czyli piernik, ale nie byle jaki. Ten świąteczny robi się kilka tygodni wcześniej, żeby dojrzał. Piecze się go tuż przed świętami i przekłada powidłami - śliwkowymi. Sernik - też jest bardzo popularny.
Kutia - słodka potrawa przygotowywana w Polsce wyłącznie na Boże Narodzenie. Aw58, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons
Ciekawią Cię regionalne potrawy? Na przykład na Śląsku, skąd pochodzi nasza office managerka Gosia, je się moczkę i siemieniotkę. Moczka to słodkie danie z piernika, migdałów, rodzynek, suszonych śliwek, suszonych moreli, gruszek, suszonych fig, suszonych daktyli i orzechów laskowych. Całość namacza się w ciemnym piwie. Siemieniotka to z kolei zupa z nasion konopi. Nasiona gotuje się, oddziela od łupin, miele na pastę i miesza z mlekiem oraz miodem. A u Zosi (to ona odbiera większość Waszych telefonów i odpowiada na maile) na Podlasiu (północno-wschodnia Polska) je się wyjątkowe pączki. Nie są słodkie, tylko kwaśne - nadziewane kapustą i grzybami.
O regionalnych potrawach moglibyśmy pisać bez końca, ale na tym poprzestańmy. Jeśli interesuje Cię tradycyjna kuchnia polska w ogóle, więcej przeczytasz tutaj, a tu znajdziesz potrawy, które przygotowujemy na Wielkanoc.
Prezenty, kolędy i przesądy
Gdy jedzenie znika ze stołu, wreszcie przychodzi czas na prezenty. Dzieci nurkują pod choinkę, a podarunki zwykle pojawiają się tam jakimś cudem w trakcie kolacji. Wiem, to męczarnia: namówić dzieci, żeby zjadły wszystko, a potem jeszcze kazać im czekać, kiedy prezenty już są na wyciągnięcie ręki. No cóż - taka tradycja i lepiej jej nie ruszać. I tak, w Polsce prezenty dostaje się w Wigilię, a nie w pierwszy dzień świąt! Ale to nie koniec niespodzianek. Nie przynosi ich też Święty Mikołaj! A w okresie świątecznym prezenty są dwa razy. O tym, kiedy i kto przynosi prezenty w Polsce, przeczytasz tutaj.

Gdy prezenty są już rozpakowane, a brzuch pełny (prawie do pęknięcia), zaczyna się kolędowanie. W Polsce to naprawdę mocna i bardzo stara tradycja - część kolęd ma rodowód późnośredniowieczny! Był nawet czas, gdy XVIII-wieczna kolęda „Bóg się rodzi” (God is born) była rozważana jako kandydatka na polski hymn!
Śpiewanie kolęd potrafi trwać godzinami. Szczególnie u mnie w domu, na Podhalu. Śpiewamy nie tylko te najbardziej znane, ale też typowe dla regionu pastorałki - ludowe pieśni świąteczne, śpiewane w podhalańskiej gwarze, czyli dialekcie górali.
Pewnie zauważyliście, że polskie Boże Narodzenie to uczta idealna i dla wegetarian, i dla pescowegetarian 🙂 Mówi się też, że ryba przynosi szczęście. Może nie sama ryba, ale na pewno łuski z karpia! Moja mama zawsze zostawia je dla wszystkich domowników, żeby każdy włożył kilka do portfela - na finansową pomyślność w kolejnym roku. I jeszcze jedna rzecz o karpiu, może trochę nieprzyjemna. Dziś zdarza się to rzadziej, ale kiedy byłam mała, karp potrafił spędzić dzień albo dwa w naszej wannie przed Wigilią. A tuż przed kolacją... mój tata (i wielu innych ojców w Polsce) zabijał go sam! Trochę makabryczne, wiem. Wszystko dlatego, że karp najlepszy jest świeży…
Jest też inny przesąd związany z Wigilią. Wierzymy, że jaki jest ten wieczór, taki będzie cały rok. Dlatego przez cały dzień wszyscy starają się być dla siebie wyjątkowo mili. Męczące, mówię wam!
Pasterka, kozy i tajemnicze listy
Wiele osób robi tego wieczoru jeszcze jedną rzecz - idzie na mszę o północy, pasterkę. Nazwa nawiązuje do pasterzy i przypomina o prostych ludziach. To oni jako pierwsi przyszli zobaczyć nowo narodzonego Jezusa.
Po Wigilii budzisz się następnego ranka zwykle z ciężką głową i pełnym żołądkiem - i szybko dociera do ciebie, że to dopiero początek. Kolejne dwa dni to prawdziwy maraton: jedzenie, śpiewanie, odpoczynek, trawienie i odwiedziny u rodziny.
Na wsi wciąż bardzo popularne są grupy kolędników, więc nie zdziw się, jeśli do domu, w którym mieszkasz, zajrzy gromadka (zwykle) młodych osób przebranych za kozę, turonia - rogatego, czarnego i kudłatego stwora z kłapiącą paszczą, gwiazdora - „człowieka-gwiazdę” z gwiazdą na kiju, diabła, anioła i Trzech Króli. Za śpiew potrafią poprosić o datek. Śmiało - dołącz do kolędowania!
Turoń - jedna z postaci w orszaku kolędników. Z wystawy Muzeum Etnograficznego w Krakowie. ImreKiss Łukasz S. Olszewski, CC BY 3.0 <https://creativecommons.org/licenses/by/3.0>, via Wikimedia Commons
Kolędnicy z turoniem na polskiej pocztówce z 1937 roku.
W kolejnych dniach do domu przychodzi ksiądz z kolędą. To trochę jak sąsiedzka wizyta: pyta, co słychać, jakie masz troski i radości. Właśnie wtedy na drzwiach (czasem domownicy, czasem ksiądz) zapisuje się trzy tajemnicze litery „K+M+B” albo „C+M+B” i bieżący rok. Co one znaczą? Najpopularniejsze wyjaśnienie mówi, że to inicjały Trzech Króli, którzy odwiedzili Jezusa: Kacpra (Kaspra), Melchiora i Baltazara. Inna interpretacja odwołuje się do łacińskiej formuły Christus mansionem benedicat - niech Chrystus błogosławi ten dom. Wybierz wersję, która bardziej do Ciebie trafia. W ostatnich latach widać to jednak coraz rzadziej, zwłaszcza w dużych miastach. Coraz więcej osób się sekularyzuje i nie chce wizyt księży, bo są im po prostu dalecy. W mniejszych miejscowościach i na wsiach to wciąż ważna tradycja, bo ludzie żyją bliżej siebie. W takich domach księdza zwykle częstuje się kawą, ciastem, a czasem nawet pełnym obiadem!
Czujesz się już jak ekspert? I słusznie. Teraz możesz zaskoczyć polskich znajomych tym, ile wiesz o świątecznych zwyczajach. Życzę Ci naprawdę pięknych Świąt. A po polsku: Wesołych Świąt!
Twoja,
Gosia
Powiązane historie

Culture • Practical Tips • 9 min. czytania
Polish Easter - your ultimate guide to Polish Easter foods, customs and traditions

Culture • Practical Tips • 5 min. czytania



